Zapiski na marginesie

Przygody w świecie książek

Miesiąc

Listopad 2017

Kot, który się bzdurom nie kłaniał

„Kot rabina” zachwyca od pierwszych kadrów i dopiero na stronie 111 zachwyt chwilowo ustępuje miejsca konsternacji, spowodowanej widokiem rażącego błędu ortograficznego. Zdarza się. Wyświetlenia wpisu: 118

Razem ze mną kundel bury…

…penetruje wszystkie dziury? Poniekąd. Przy okazji. To nieuniknione, kiedy świat składa się z samych dziur. Z braków. Braku rodziców na przykład. Poszukiwania mamy i taty dalekie są jednak od beztroskiej zabawy. A poza tym pies nie był wzorowany na kundlu…. Czytaj dalej →

O pisaniu i czytaniu

„Bo czytelnictwu zagraża sama książka – nudna, jałowa, źle wydana, źle napisana, źle zilustrowana, po prostu zła. To właśnie książkowe śmieciowe żarcie, byle jakie, nudne, żałosne, jest największym zagrożeniem dla naszych dzieci.” Wyświetlenia wpisu: 597

Jeśli ktoś chce pisać, to pisze

„Stronę powinno się czytać gładko, nawet jeśli piszesz o metafizyce, filozofii i tak dalej.” Wyświetlenia wpisu: 306

Jutro znowu będzie brudno

Sprzątają, piorą, prasują, gotują, dyrygują. W fartuszkach, paltocikach, szpileczkach, pantofelkach. Z nieodłącznymi torbami pełnymi zakupów. Wyświetlenia wpisu: 110

Wszędzie kukurydza!

„Ej, dajcie spokój, tam przecież nikogo nie ma… – To były jego ostatnie słowa.” Wyświetlenia wpisu: 115

Zabili go i uciekł

Ile razy można zabijać tego samego terrorystę? Zawahają się tylko fani mało realistycznych gier komputerowych. Jonathan Maberry ostrzega jednak, że już niedługo jeden raz faktycznie może nie wystarczyć. Odnoszę wrażenie, że mówi całkiem poważnie. Wyświetlenia wpisu: 200

Rodzina, ach, rodzina…

Kontynuacja przygód Maćka, bohatera „Ducha starej kamienicy”, wprowadza do opowieści elementy grozy. Żarty się skończyły. Wyświetlenia wpisu: 87

Powidłowym skrytożercom mówimy stanowcze nie

Maciej to sympatyczne, swojskie imię. Nie ma w nim nic groźnego. I nie bardzo pasuje do ducha. Podobnie jak niepozorny wzrost i niechęć do straszenia. Maciek bowiem, zamiast siać popłoch, woli opiekować się kamienicą, którą zamieszkuje od stu dwudziestu lat…. Czytaj dalej →

Co sprawia, że warto żyć?

Karl Ove Knausgard w miniaturowych esejach adresowanych do nienarodzonej córki. Praktyka uważności i poszukiwanie sensu życia. W tle jesień oraz obrazy Vanessy Baird. Wyświetlenia wpisu: 245

Lajki dla Pawła Majki

Polska wariacja na temat pseudozombie i postapokalipsy. Skrzyżowanie „Metra” Glukhovsky`ego, „World War Z” Brooksa i „Władcy much” Goldinga. Ciekawa, wciągająca, warta przeczytania. Wyświetlenia wpisu: 219

O utracie i nadziei

Piękna, przejmująca opowieść o domu opuszczonym przez bliskich, o uwięzieniu w czasie przeszłym, o radzeniu sobie – a raczej nieradzeniu – z utratą, o zagubieniu i samotności. Wyświetlenia wpisu: 152

© 2018 Zapiski na marginesie — Wspierane przez WordPress

Autor motywu Anders NorenDo góry ↑