„Mądrość jest czymś przenośnym, przekracza granice czasu i przestrzeni, i nigdy nie staje się przestarzała”.
Coraz rzadziej się zdarza, że treść książki dorównuje jej entuzjastycznemu opisowi z okładki. „Smutki wszelkiej maści” Mariany Leky nie zawodzą: to naprawdę bardzo pozytywna, wprawiająca w dobry nastrój książka.
Poruszyła mnie ta opowiedziana z bezpretensjonalnym wdziękiem historia. Każdy, kto kochał, tracił, rezygnował czy rozkwitał na nowo, znajdzie w niej cząstkę siebie.
Tragikomiczna opowieść o tym, jak rzeczywistość odziera nas z radości i z wiary w ludzi, ale także o tym, jak inni ludzie pomagają nam znaleźć w życiu sens – pomimo wszystko.
W trzecim tomie serii o Cassidy Blake Victoria Schwab zabiera nas do Nowego Orleanu. Dla mnie bomba. Kocham niepowtarzalny klimat tego wyjątkowego miasta (dzięki, Anne Rice!).
Witajcie w Ziemiomorzu, archipelagu stworzonym przez Segoya w czasach, kiedy ludzie i smoki należeli jeszcze do jednej rasy. Przeżyjecie tu niezwykłe przygody i wzruszające chwile, poznacie egzotyczne ludy, nauczycie się prawdziwej mądrości i poszybujecie ze smokami na promieniach słońca.
© 2025 Zapiski na marginesie — Wspierane przez WordPress
Twórca motywu Anders Noren — Do góry ↑