Zapiski na marginesie

Przygody w świecie książek

Tag

magia

Bądź wierny – idź

Familijna, staroświecka baśń o rodzeństwie, które w krainie pozbawionej Bożego Narodzenia walczy o ocalenie świata przez złem. Wyświetlenia wpisu: 289

Rycerz i mag

Książka dosłownie rozleciała mi się w rękach podczas czytania. Nieładnie, oj, nieładnie… Wyświetlenia wpisu: 283

Kto wyje do księżyca?

Brutalnie okaleczone zwłoki. Ślady łap. I pełnia. Harry Dresden, „przyjazny mag z sąsiedztwa”, dostaje kolejne zlecenie. Wyświetlenia wpisu: 297

Przypadki miejskiego maga

Są książki, do których lubimy wracać nie dla ich intelektualnej wartości, ale po prostu dlatego, że ich lektura sprawia nam przyjemność. Wyświetlenia wpisu: 361

Całkowite zaćmienie serca

Oryginalna okładka w kolorze soczystej zieleni przykuwa oko. Przewrotny chwyt, gdyż główna bohaterka, Rebecca Kumar, dotknięta jest ślepotą kolorów (co oznacza, że w środku już tak barwnie nie będzie). Wyświetlenia wpisu: 243

Szamanka od umarlaków

„Medium ma w życiu przerąbane. Medium, które nie chce być medium, ma przerąbane w dwójnasób”. Wyświetlenia wpisu: 247

Magiczny stan wyjątkowy

Trzecia część przygód tchórzliwego maga Rincewinda, w której nasz bohater wreszcie sobie poczaruje. Wyświetlenia wpisu: 301

Przebudź swoje gacie

„To zabawne, pomyślał Vasher, że tak wiele historii w moim życiu zaczyna się od tego, że wtrącają mnie do więzienia.” Wyświetlenia wpisu: 138

Polowanie na maga

Rincewinda straciliśmy z oczu, kiedy spadał poza krawędź świata. Dobra wiadomość: przeżył. Zła: ma przekichane jak nigdy dotąd. Wyświetlenia wpisu: 1 268

Magią i miotłą

W drugim tomie cyklu „Materia Prima” polityka gra pierwsze skrzypce, chociaż przybysze z enklaw również nie dają o sobie zapomnieć. Dzieje się. Wyświetlenia wpisu: 177

Pod skrzydłami Nadzoru

„Śmiertelnicy i istoty nadnaturalne zamieszkują równolegle ten sam świat, ale nie widzą się nawzajem – jak mieszkańcy domu, którzy bywają w nim o różnych porach i tylko czasem mijają się na wąskich schodach.” Wyświetlenia wpisu: 364

© 2020 Zapiski na marginesie — Wspierane przez WordPress

Autor motywu Anders NorenDo góry ↑