Zapiski na marginesie

Przygody w świecie książek

Tag

fantastyka

Kopciuszek z Księżyca

Czarna okładka z czerwonymi detalami… oj, niedobrze. Nie uprzedzajmy się jednak. Wyświetlenia wpisu: 230

Czy żyjesz naprawdę?

Drugi tom postapokaliptycznej serii Pawła Majki, rozpoczętej obiecującym „Berserkiem”. Wyświetlenia wpisu: 268

Wstanie słońce nad lasem, ale nie dla mnie już

„Boże, jaki piękny świat zniszczyliśmy…” Wyświetlenia wpisu: 318

Kot, który okazał się koniem

„W twojej piwnicy mieszka wampir, a zdumiewa cię gadający kot?” Wyświetlenia wpisu: 290

Ziemia złych uroków

„W Zonie nie anomalie, nie mutanty i ludzie są największym przeciwnikiem. Jesteś nim ty sam i to, co masz w środku”. Wyświetlenia wpisu: 312

Egzorcysta na dopingu

Fantastyka awanturniczo-przygodowa: perypetie szpiega i samozwańczego egzorcysty Sebastiana Marta na tle wielkiej wojny z Siłami Ciemności. Wyświetlenia wpisu: 305

Bieg z przeszkodami między zombiakami

Kontynuacja „Armagedonu dzień po dniu” to obiad przyrządzony według sprawdzonego przepisu, z dołączoną do rachunku niespodzianką, która ma zaintrygować i zachęcić do zakupienia kolejnego tomu. Wyświetlenia wpisu: 299

Dokąd zmierza ten pierdolot?

Postapo dla harleyowców. Wyświetlenia wpisu: 303

Dziwny jest ten Dysk

Kolejna niebezpieczna idea przesączyła się do Świata Dysku. To muzyka z wykrokiem, która dociera do nóg wprost przez miednicę, w ogóle nie składając wizyty mózgowi. Wyświetlenia wpisu: 505

Superbohater z Wojsławic

„Przypadki chodzą po ludziach, ale to niemożliwe, statystycznie niemożliwe, żeby wszystko spotykało tylko jednego Jakuba Wędrowycza”. Wyświetlenia wpisu: 272

Świat w płomieniach – fantastyka apokaliptyczna i postapo

„I ujrzałem niebo nowe i ziemię nową, bo pierwsze niebo i pierwsza ziemia przeminęły, i morza już nie ma”. (Apokalipsa św. Jana) Wyświetlenia wpisu: 210

Co ma Nadzór za uszami

„Upiory, bestie z wielkimi oczami, przeklęte maszkary, które ożywają nocą… Wszyscy jesteśmy prawdziwi… I nic cię przed nami nie uratuje!” Wyświetlenia wpisu: 280

© 2020 Zapiski na marginesie — Wspierane przez WordPress

Autor motywu Anders NorenDo góry ↑