Wirus z Chin, czyli nigdzie nie ma bezpiecznych stref

Skasowałam kolejny bilet na pociąg „jadący niezmordowanie przez ponure krajobrazy armagedonu nieumarłych”. Działo się. „Świat był we władaniu umarłych już od roku, a wszystko zaczęło się tutaj, w nijakim chińskim budynku ukrytym na widoku”. W trzeciej części cyklu „Armagedon dzień … Czytaj dalej Wirus z Chin, czyli nigdzie nie ma bezpiecznych stref